Od politechniki do bloga parentingowego oraz sklepu internetowego

hania

„Hanna Banaś. Autorka bloga O Matko WaRiatko!, który od 2013 roku skupia szerokie grono matek. Swoją działalnością wspiera kobiety, które cierpią z powodu depresji poporodowej oraz pomaga tym, które czują się w macierzyństwie nieco zagubione – jak często również ona sama”.  

Hanna opowiada jakie były początki jej przygody zawodowej oraz jak potoczyła się jej historia.

Proszę opisz jaką pracę wykonywałaś przed podjęciem teraźniejszego zawodu?


Pracowałam na Politechnice Gdańskiej, jako Starszy Referent w dziale Kształcenia i zajmowałam się kwestiami związanymi z rekrutacją studentów.

Czym dokładnie zajmujesz się obecnie?


logo-omatkoJestem blogerem, prowadzę bloga parentingowego O Matko WaRiatko! i sklep Internetowy MadreArte, w którym sprzedaje zaprojektowane i wykonane przeze mnie obrazki.

Czasem wcielam się w rolę dziennikarza i piszę artykuły na zamówienie.ma1

Jakie powody skłoniły Cię do podjęcia decyzji o zmianie pracy/zawodu?


SAMSUNG CSC

Nie chciałam oddawać synka do żłobka, po zakończeniu urlopu macierzyńskiego.

Postanowiłam, że co najmniej 2 lata spędzimy w domu razem. Pracę blogera można bez problemu łączyć z opieką nad dzieckiem, dlatego to rozwiązanie na ten moment było dla mnie idealne.

Jakie konkretne działania lub osoby pomogły Ci dotrzeć do celu?


Przede wszystkim dofinansowanie z Urzędu Pracy, które pozwoliło mi szybko rozwinąć moją działalność oraz Mąż, który utrzymując rodzinę, pozwolił na to, żebym na etapie rozkręcania działalności, nie musiała się martwić o wysokość zarobków

Jakie są plusy i minusy dokonanej zmiany, jakie dotychczas zauważyłaś?


Praca na własny rachunek pozwala mi samodzielnie dysponować czasem pracy oraz decydować o tym co tak naprawdę będę robić, nie muszę nikogo prosić o zgodę ani opinię.

Minusem jest to, że nie mam zapewnionej stałej pensji, moje zarobki różnią się każdego miesiąca.

Poza tym  brak kontroli może czasami rozleniwiać.

Co było dla Ciebie najtrudniejsze podczas procesu zmiany?


Akceptacja tego, że nie każdy pomysł jest dobrym pomysłem.

Każdą porażkę bardzo przeżywałam.

Na przykład produkt, który się nie sprzedawał, chociaż byłam pewna, że jest strzałem w 10!

Albo współpraca reklamowa, która zapowiadała się bardzo owocnie, ale ostatecznie nic z niej nie wyszło.

Fakt, że nie miałam pewności – jak podczas poprzednio wykonywanych prac – że co miesiąc na moje konto wpłyną jakieś pieniądze, z początku również był trudny do zaakceptowania.

Co zrobiłabyś inaczej w trakcie dokonywania zmiany z dzisiejszej perspektywy?


Zrobiłabym dokładne badanie rynku odnośnie produktów, które chcę sprzedawać w sklepie. I nie szalała z kosztami, w momencie gdy tylko pieniądze pojawiają się na koncie!

Z początku zbyt optymistycznie podchodziłam do tego, czy zwrócą mi się pewne inwestycje.

Teraz już wiem, by każdą decyzję zakupową przemyśleć sto razy.

Jakie było Twoje największe wyzwanie do tej pory w obecnym zawodzie?


Ciężko przyjmuję krytykę, zarówno moich pomysłów jak i poglądów. Musiałam nauczyć się większej pokory oraz tego, że krytyka – ta konstruktywna – jest bardzo pomocna.

Wykorzystując ją, można wiele poprawić.

Natomiast jeśli krytyka zamienia się w hejt, to po prostu trzeba ignorować.

Zacisnąć zęby i się nie przejmować.

Co motywuje lub inspiruje Cię w Twojej codziennej pracy?


Moja rodzina.

Prowadzę bloga, który opiera się na życiu moim i mojego synka – to on jest moją największą inspiracją.

Motywację czerpię również z wygody – nikt niczego nie może mi narzucać, sama ustalam sobie harmonogram i tryb pracy.

Jest to bardzo wygodne i nie chciałabym z tego rezygnować.

Czego się nauczyłaś i jakie wskazówki chciałabyś przekazać innym kobietom, które zastanawiają się nad zmianą pracy lub myślą o rozpoczęciu rozwoju kariery w Twoim obecnym zawodzie?


Nauczyłam się tego, że nic nie jest tak straszne jak może się wydawać.

Potrafię już zachować pewien dystans, dzięki któremu nie podchodzę tak bardzo emocjonalnie do spraw, które nie do końca mi wychodzą.

Zamiast tego szukam rozwiązań. Cały czas się uczę, zarówno na błędach jak i na sukcesach. To długa droga, ale na pewno warto ją przejść, bo takie doświadczenie jest bezcenne.

Przede wszystkim nie bójcie się. Nie słuchajcie osób, które nie są Wam życzliwe. Przemyślcie dobrze całą strategię, ale nie załamujcie się porażkami, ponieważ one pojawiają się w każdym biznesie.

Uczcie się na własnych błędach, świętujcie każdy sukces!

Hanna Banaś

Autorka bloga O Matko WaRiatko!, który od 2013 roku skupia szerokie grono matek. Z wykształcenia marketingowiec, z zamiłowania żona, matka, dziennikarka, właścicielka dwóch psów i kota.
Swoją działalnością wspiera kobiety, które cierpią z powodu depresji poporodowej oraz pomaga tym, które czują się w macierzyństwie nieco zagubione – jak często również ona sama.
Czarny humor i sarkazm to jej sposób na przetrwanie w tym wielce poważnym świecie.

Blog O Matko WaRiatko! skierowany jest do mam lub przyszłych mam, które szukają realistycznego spojrzenia na macierzyństwo, z odrobiną sarkazmu i z dużym przymrużeniem oka na niektóre tematy. Na blogu można znaleźć nie tylko porady, ale również kawałek prawdziwego życia. Macierzyństwo o krok od szaleństwa. Z płaczem, śmiechem, krzykiem, radością i bezgraniczną miłością.

Dodatkowo w sklepie Internetowym MadreArte można zakupić piękne metryczki upamiętniające jedne z najważniejszych dni naszego życia, czyli narodziny naszych największych skarbów.

Imię i nazwisko (wymagane)

Adres email (wymagane)

Temat

Treść wiadomości