Od prac dorywczych do Copywrittingu

a668225a

„Kiedy kilka lat opublikowałam swój pierwszy wpis na blogu, nie podejrzewałam, że będzie to zalążek biznesu, a zarazem okazja do inspirującej współpracy z  markami: Nivea, Westwing Home & Living, 5-10-15 kids. Idę przez życie własną drogą, oddaję się pasji, która na równi z dochodami przynosi satysfakcję, wolność w decydowaniu o sobie i obietnicę nieustannego rozwoju.”

Tak opisuję się Marta Szyszko, która zdecydowała się pójść za głosem serca by odnaleźć inną drogę prowadzącą do rozwoju zawodowego niż etat. 

Proszę opisz jaką pracę wykonywałaś przed podjęciem teraźniejszego zawodu?


Na studiach próbowałam swoich sił jako au pair w Irlandii, pośredniczka sprzedaży mieszkań, przedszkolanka, konsultantka kosmetyczna.

Odczuwałam silną presję ze strony otoczenia, by iść na etat, a potem na macierzyński.

Jednak nie zdążyłam znaleźć etatu, nim zostałam mamą, a potem zmieniło się wszystko i wreszcie poszłam za głosem serca.

Zaczęłam szukać pracy elastycznej, po kilku latach przyjmowania zleceń, otworzyłam działalność gospodarczą.

Czym dokładnie zajmujesz się obecnie?


Obecnie zajmuję się copywritingiem: współpracuję od kilku lat z agencją marketingową, przyjmuję zlecenia na teksty od klientów indywidualnych, poza tym rozwijam moje trzy blogi: Niedoskonała Mama, Kobieta w e-biznesie oraz Take It Izi.

Ta praca pozwalała mi przez ostatnie 2 lata opłacać ZUS i dokładać się do domowego budżetu. Teraz, gdy mój ZUS jest dwukrotnie większy, czuję, że potrzebuję pójść dalej, by zapewnić sobie bardziej przewidywalne źródło dochodu.

Po latach pracy zdalnej, chcę wyjść do ludzi.

Jestem w trakcie procesu rekrutacji na kurs coachingowy, w pełni finansowany ze środków unijnych.

Być może będzie to moja nowa usługa, a na pewno wnioskami podzielę się z czytelnikami na blogach.

Jakie powody skłoniły Cię do podjęcia decyzji o zmianie pracy/zawodu?


Bodźcem był portal mamopracuj.pl, który przestawił w mojej głowie jakąś klapkę.

Przestałam postrzegać siebie w jednej roli – matki, żony, opiekunki domowego ogniska, a życia zawodowego przez pryzmat etatu.

Zobaczyłam, że macierzyństwo nie tylko nie przekreśla kobiety na rynku pracy, ale etat nie jest jedyną ścieżką rozwoju zawodowego.7988b80d

Chciałam realizować swój potencjał i okazało się, że jest zapotrzebowanie na rynku na kogoś, kto pisze o tym, co przeżywa, bo kobiet w podobnej sytuacji – które czują się zagubione, niepewne, czasem przytłoczone, jest o wiele więcej, a moje przemyślenia stanowią dla nich wsparcie, pozwalają poczuć się lepiej.

Dziś prowadzę 3 blogi, w tym jeden o prowadzeniu e-biznesu.

Jakie konkretne działania lub osoby pomogły Ci dotrzeć do celu?


Niepozorne, takie, które łatwo przeoczyć – swego czasu zaangażowałam się w prowadzenie klubu mam z sąsiadką.

Pewnego dnia stwierdziłyśmy, że nie ma się gdzie podziać, jak pada i potrzebujemy miejsca spotkań dla mam z dziećmi.

Potem otrzymałyśmy lokal od Urzędu Miasta, prowadziłam zajęcia dla dzieci, wspierałam mamy – była to działalność społeczna, ale przynosząca satysfakcję.

To było łącznikiem z inną mamą, która wrzuciła na Facebooku informację o portalu z ogłoszeniami pracy dla mam. Tak dokonałam zwrotu o 180 stopni.

Zaczęłam pisać artykuły na mamopracuj i założyłam pierwszego bloga na bezpłatnej domenie.

Za jakiś czas wykupiłam własną domenę, podpięłam szablon WordPresssa i zaczęły spływać oferty współpracy.

Na portalu Mamo Pracuj odpowiedziałam na ogłoszenie o zdalną pracę dla copywritera.

Dorabiałam do domowego budżetu na umowy o dzieło. Po 2 latach otworzyłam działalność.

Jakie są plusy i minusy dokonanej zmiany, jakie dotychczas zauważyłaś?


W tej branży można zarobić konkretne pieniądze, nie rezygnując z zajmowania się domem i spędzania czasu z rodziną.

Z innymi dzielę się tym, co mnie samą zainspirowało (np. po przeczytaniu książki, odsłuchaniu szkolenia online, udziale w warsztatach, konferencji, przeprowadzeniu wywiadu z inspirującym rozmówcą), a więc mój rozwój osobisty i zdobywanie wiedzy, jest sposobem na zarabianie.

A minusy?

Jest ich co najmniej tyle, co plusów: kiedy mi brakuje energii, kiedy nie działam – nie zarabiam.

W stałej pracy można czasem sobie pozwolić na picie kawy i plotki, a pensja spływa.

Brak przewidywalności dochodów, nieustanna zmiana – stawki, które odpowiadały reklamodawcom w jednym miesiącu, w następnym są już zaporowe…

Odkąd zaczęłam zarabiać na blogach, w sieci pojawiła się spora konkurencja i trzeba zaniżać stawki, by się przez nią przebić, ale też nieustannie podnosić jakość swoich działań, oferować klientom jak największe korzyści.

To zobowiązuje, by nie osiadać na laurach, a czasem jest ochota, by przystopować i nie bardzo można sobie na to pozwolić, bo kto za nas będzie pracował?

Co było dla Ciebie najtrudniejsze podczas procesu zmiany?


Nauczenie się cierpliwości, danie sobie prawa do błędów, rezygnacja z perfekcjonizmu.

Puszczenie czegoś w świat, mimo świadomości, że można by to jeszcze poprawić.

Wyzwaniem jest też elastyczność (nie opieranie się zmianom) – gdy dawne sposoby zarabiania przestają działać lub nie przynoszą satysfakcjonujących dochodów, nie poddawanie się, tylko szukanie innych sposobów.

Co zrobiłabyś inaczej w trakcie dokonywania zmiany z dzisiejszej perspektywy?


Staram się niczego nie żałować.

Uważam, że skoro tyle mi to zajęło, widocznie tego czasu potrzebowałam.

Wciąż dowiaduję się czegoś nowego, a potem wiele moich działań wydaje się bez sensu, wyzwaniem jest pogodzenie się z tym, że wcześniej nie wiedziałam, zaczynanie dnia ze świeżą perspektywą – dokonałam, ile dokonałam, mam przed sobą nowy limit godzin do wykorzystania i teraz swoją wiedzę wykorzystam, ze świadomością, że jutro znów może się coś zdezaktualizować.

Jakie było Twoje największe wyzwanie do tej pory w obecnym zawodzie?


Świadomość, że pewna jest tylko zmiana, niepewność, czy zawsze uda mi się do niej na czas dostosować, zarobić na koszty, ale też pensję.

Wyzwaniem jest to, że tak wiele trzeba dać od siebie, by cokolwiek wróciło.

To nieustanne zaangażowanie, gdzie na początku zwrot jest mały lub w ogóle go nie ma.

Co motywuje lub inspiruje Cię w Twojej codziennej pracy?


Osoby, które poszły podobną ścieżką, utrzymują się z tego, odnoszą sukcesy, zaskakują nowymi rozwiązaniami.

Czego się nauczyłaś i jakie wskazówki chciałabyś przekazać innym kobietom, które zastanawiają się nad zmianą pracy lub myślą o rozpoczęciu rozwoju kariery w Twoim obecnym zawodzie?


Błędem jest trzymanie się kurczowo starych rozwiązań, tylko po to, by chronić swoje poczucie własnej wartości.

Przyznanie się do porażki, oddzielenie grubą kreską przeszłości i sprawdzanie się w nowych działaniach to najlepsze, co można zrobić, gdy nasze rozwiązania nie przynoszą oczekiwanych rezultatów.

Nie trzeba od razu robić rewolucji, można popytać, posprawdzać – tak jak z moim kursem na coacha.

Obgadałam to z mężem, zapytałam koleżankę na Facebooku, która taki projekt zrealizowała, czy może polecić jakąś szkołę, a ona podesłała mi link do bezpłatnego kursu!

Lepiej być nie mogło.

Pierwszą połową sukcesu jest mieć odwagę szukać, a drugą zjawić się, czyli zacząć działać!

Jeśli wykonamy wystarczająco dużo działań, otrzymamy zwrot – pensję, satysfakcję, spełnienie i poczucie sprawczości.

Marta Szyszko

Copywriterka, blogerka, freelancera, która marzenia zamienia na cele z terminem realizacji. Marta tworzy treści na strony firm, artykuły na blogi i portale. Zaczynała od prowadzenia bloga parentingowego, teraz łączy pasję ze spełnianiem oczekiwań klientów.
Swoją wiedzą i doświadczeniem Marta dzieli się na swoich blogach:
Niedoskonała Mama
Kobieta w e-biznesie
Take It Izi

Inspiracje dla współczesnych kobiet, które poza rolą mamy, stoją przed mnogością wyborów i oczekiwań. Jak w tym wszystkim odnaleźć spokój i co zrobić gdy się nie uda? Odpowiedzi na te i wiele innch pytań znadjdziesz na portalu Niedoskonała Mama.

Blog kobieta w e-biznesie zawiera porady dla kobiet, które chcą korzystać z możliwości internetowego tworzenia wizerunku i zarabiania w e-biznesie. Blogerki, właścicielki e-sklepów i serwisów, ale też copywriterki, znajdą tu masę pomocnych
wskazówek.

Życie nie kończy się na pracy, składa się z chwil, smaków, zapachów i emocji, które towarzyszą każdej sferze życia. Blog Take It Izi jest o podróżach, zdrowiu, refleksyjnemu przeżywaniu, pełen pozytywnej energii.

Imię i nazwisko (wymagane)

Adres email (wymagane)

Temat

Treść wiadomości

  • Bardzo ciekawy tekst dla kogoś kto decyduje się na działalność w tej branży. Śledzę karierę Marty od 2 lat, bardzo jej kibicuję, czytam również „kobietę w e biznesie”, gdzie jest sporo użytecznej wiedzy dla e-kobiet. Pozdrawiam serdecznie! Dorota

    • Mam nadzieję, że dzięki tym historiom będzie nam łatwiej podążać śladami kogoś kto dotarł tam gdzie my chcemy być… 🙂

  • Bardzo ciekawe wskazówki dla kogoś, kto dopiero zaczyna. Niektórzy myślą, że copywriting to spływająca strumieniami kasa, to życie całkowicie na luzie. „Robię co chcę i kiedy chcę”. A tu potrzeba czasami więcej samodyscypliny niż w pracy na etacie.

    • Dużo osób tak myśli chyba o każdej pracy w domu… Leży i pachnie, a kasa leci… No niekoniecznie 🙂

    • Zbiór tych historii właśnie ma na celu przybliżenie blasków i cieni różnych zawodów oraz dróg prowadzących do nich, które nie zawsze są łatwe.

      Cieszę się, że wspólnie możemy dodawać sobie nawzajem odwagi i wymieniać się informacjami o swoich doświadczeniach zawodowych, które jak widać wymagają od nas wysiłku i wytrwałości aby osiągnąć założony cel.